Fundacja pomocy zwierzętom  Chow-Chow  
               
   Nasze adoptusie        Chow w potrzebie        Wirtualni           Tymczasowi        Darczyńcy    Sprawozdania

 

   Strona główna      Iga
 
 
   22.11.2013
Dostaliśmy informację , że w Swarzędzu pod opieką Straży Miejskiej znajduje się sunia chow-chow .
 
                                                                  
 
 
   23.11.2013
  Iwonka zawiozła sunię do hoteliku, otrzymała na imię Iga .
  Jest przecudna. Maleńka, ma śliczną kufę i malutkie, zgrabne uszy. Ząbki białe. Jest przeraźliwie chuda i skołtuniona. Odorek straszny.
  Oczy ma w okropnym stanie. pod oczkiem coś czarnego. Nie odmoczyło się , więc nie wiem czy to strup czy jakaś narośl.
  Z uszków nic nie wycieka i chyba jest ok.
  Ogólnie panienka cudna i przyjazna.
 
   20.12.2013
 No i Iga już w drodze do Warszawy :)
Byliśmy na przeglądzie u weta. Trzeba było jeszcze dołożyć kilka szwów bo panienka sobie uszkodziła. Waży 23 kg, czyli nareszcie waga drgnęła.
Pani Joanna dostała książeczkę , wytyczne i w drogę :D
Bardzo się cieszę, że sunia trafiła do chowkowego domu. Czeka na nią z niecierpliwością cała rodzina.Dziewczynka od razu przypadła do serca nowym właścicielom. Chyba będzie się nazywała Nala ( to imię chowci, która niedawno odeszła za TM).
Fundacja dostała grosik na adoptusie, które nie miały tyle szczęścia co nasza sunia.
W imieniu naszych podopiecznych serdecznie dziękuję :Rose: :Rose: :Rose:
Przy okazji bardzo dziękuję p. Monice z hoteliku Femi za opiekę i wielkie serducho. Pani Monika dbała o regularne zakrapianie oczków ( kilka razy dziennie kilka różnych specyfików).
Bardzo dziękuję p. Renacie Suder za troskliwą opiekę medyczną :Rose: :Rose: :Rose:
Nasza Iga to farciara :Yahoo!:
Udało jej się pokonać krowi łańcuch i zwiać z piekła. Na wolności niemal od razu trafiła na gromadkę ludzi kochających zwierzęta i skończyła się psia niedola.
Jak w bajce- święta spędzi pod własną choinką, otoczona milością :Yahoo!: :Yahoo!: :Yahoo!:
 
    21.12.2013
Iga całą drogę chrapała , aż miło- pełen luzik :D
Dokładnie zwiedziła każdy kącik w domu.
Spotkanie z Simbą, też bez sensacji. W międzyczasie 2 razy mu naszczekała. Od progu ustaliła hierarchię :D
Simba to taka pierdoła, jak mój Misza. Po śmierci Nali świat mu się zawalił i chłopak nie wiedział jak ma sam funkcjonować :-(
Teraz ma znowu szefową i wszystko wraca do normy.