Fundacja pomocy zwierzętom  Chow-Chow  
               
   Nasze adoptusie        Chow w potrzebie        Wirtualni           Tymczasowi        Darczyńcy    Sprawozdania

 

   Strona główna      Kaszmir
 
 
     02.04.2014
Kilka dni temu do schroniska trafił chłopak , będzie na kwarantannie do 10 kwietnia.
 
                                                
 
    12.04.2014
 Kaszmir....bo takie imię ma ze schroniska, jest już na DT w Kseniowie.
Podróż bez żadnych niespodzianek. Pięknie się zachował nawet w restauracji na obiedzie.
Prawdopodobnie był wychowany na blokach. Nie załatwiał się w kojcu tylko na spacerze. Na widok szelek cieszył się jak wariat.
Kaszmir nie jest kastrowany, nie ma chipa, nie jest szczepiony jeszcze więc troszkę go czeka.
Panie opiekunki odkleszczyły go bo miał ponoć pełno.
Jest z ulicy ale nie jest zupełnie wycofany. Do kojca...mimo ze mnie nie znał, mogłam wejść bez obaw. Inne psy w kolo niego nie wywarły na nim żadnego wrażenia, tak samo jak i koty.
Moje stado przyjęło go z ogromnym zaciekawieniem i bez żadnych zgrzytów. Dziadek jak wyczuł nowe futro. Zerwał się jak na podryw i szybkim truchcikiem za nim podążał :D . Ubaw mieliśmy wielki.
To tyle jak na tak krotki czas kontaktu z nowym czarnuchem.
Ogromne podziękowania dla schroniska "Cichy Kąt" w Tarnowskich Górach.
Jeszcze nigdy tak czystego i zadbanego psa nie odbierałam ze schroniska.
Mnóstwo ludzi do opieki nad czworonogami, Każdy kojec posprzątany, każdy pies czysty i wyprowadzany na spacery.
Będąc w tym czasie, przyjechało kilkoro ludzi i brali psy jako towarzysze do wybiegania, pomimo że mieli swojego psa.
Kilka dni temu mieli pożar...tzn podpalony został barak w którym mieli wszelkie dokumenty. Mimo to nie było żadnego problemu udzielenia informacji na temat każdego psa....na co leczony jakie szczepienia i jakie leki.
Przypominam....nie przyłożyłam ręki do jego wyglądu. Nawet nie mam już tam co robić ....no chyba że tylko głaskanie- bo to uwielbia :)

 
       15.04.2014
Kaszmir jest już po wszelakich badaniach.
Krew przebadana na wszystkie sposoby.
Oczy przebadane, uszy również.
Nie znaleźliśmy w nim nic. Noooo... może to ze za chudy.
Wazy 27,5 kg. Czuję kręgosłup, ale to nie jest poniżej normy. Nowych właścicieli szybko zmusi do podkarmiania na słodkie oczy.
Został zaszczepiony i zachipowany.
Jeszcze na głowie sporo strupków po kleszczach ale wszystko goi się bez problemów.
Ogólnie jest to straszny miziak. Uwielbia głaskanie domagając się ich na sile. Jak się zacznie to sam wpycha głowę pod rękę albo sam się głaska po głowie o tapczan :lol:
Widok smyczy wywołuje u niego radość , ze o mało ogon nie odpadnie. W szelki sam wkłada łapki i bardzo ładnie chodzi na spacerkach. Nie ciągnie, nie interesują go szczekające psy za płotem, ale jak coś wyniucha w trawie to koniec. Stoisz do puki on nie zdecyduje. Można zaprządz do dźwigu i go nie ruszy.
Sumując....futro idealne.
 
    16.04.2014
Kaszmir dzisiaj pojechał sprawdzić nowy dom i nie miałam już co zabrać z powrotem .
Otrzymał wspaniałą kochającą rodzinkę, duży ogród do biegania, papugę jako towarzysza do zabaw (oby pióra się nie sypały) i mnóstwo rąk do czochrania.
Kaszmir zasili pięknem Rudę śląską - Śląsk pięknieje :Yahoo!:
OGROMNE PODZIĘKOWANIA NOWYM WŁAŚCICIELOM ZA PREZENT DLA FUNDACJI W POSTACI SREBRNEGO ŁAŃCUSZKA Z WISIORKIEM, który zostanie wystawiony na bazarek.
Trzymać kciuków nie ma sensu bo Państwo z chowkami miało już do czynienia, a Kaszmir nie da się nie kochać.
Więc życzymy im mnóstwo wspaniałych chwil :Rose: :Rose: :Rose:
 
 
                                                                                       Fotki TUTAJ