Fundacja pomocy zwierzętom  Chow-Chow  
               
   Nasze adoptusie        Chow w potrzebie        Wirtualni           Tymczasowi        Darczyńcy    Sprawozdania

 

   Strona główna      Neska

   

Sunia przebywa teraz w firmie do której sie przybłąkała. Za nią pojawił sie pan z Fundacji Azyl, jednak dzięki dobroci ludzi pracujących w tej firmie mogła pozostać w kojcu z budą (na terenie tej firmy), po poprzednim piesku który się tam znajdował. Niestety bidula zostaje zawsze sama na weekendy, poza tym niestety jest on za dużym obowiązkiem, dla pracowników. Dlatego postanowili jej znaleźć nowy kochający domek. Suczka nie jest jeszcze wysterylizowana i ma problemy z oczkami. Do tego podobno jest bardzo wybredna co do jedzenia.

  W dniu 11 grudnia 2009 roku Pinezka pojechała do nowego domku.
Pinezka to fajna chowka, grzecznie jechała w samochodzie. Pierwsze spotkanie odbyło się na neutralnym gruncie na podwórku, sunia zapiszczała radośnie machając ogonkiem. Nasz Fugo też ją przywitał machając ogonkiem. W domu walki o miski nie było, wolno jej zaglądać i podjadać z misek. Panienka podskubuje boczki Fugowi i poszczekuje na niego, on jest zdezorientowany taką ilością zalotów. Jak na pierwszy dzień miśki dogadują się dobrze.
  Neska bo tak zmieniliśmy jej imię, w sumie to troszkę krócej od pinezka, ale podobnie brzmi i sunia reaguje. Dziś na porannym spacerku poznała koleżankę naszego Fuga bernardynkę i znów obawa bo dwie sunie, a tu miłe powitanko Nesia zamerdała ogonkiem bernardynka też przyjaźnie ją obwąchała i dziewczyny nawet próbowały brykać. Tylko Fugo był troszkę niepocieszony bo dziewczyny nie interesowały sie nim, a on do tej pory to był jedynakiem i cały swiat kręcił sie wokół niego. Po śniadanku jak wszyscy odpoczywali panienka pozwoliła się grzebieniem poczesać, a noc spędziła na posłanku jej przygotowanym.

                                
                            Neska                                                                    Jednak co dwa chowki to nie jeden, teraz nie wyobrażamy sobie domu z jednym miśkiem.
 
 
Czas leci jak szalony dziś mija rok jak adoptowaliśmy Neskę.      Po wystraszonej i smutnej chowce zostało tylko wspomnienie.
                                         
 
                                                        Więcej fotek   TUTAJ
 
 
     27.03.2015
 

Nesia jako jedna z pierwszych adoptusi fundacji pobiegła za Tęczowy Most .