Fundacja pomocy zwierzętom  Chow-Chow  
               
   Nasze adoptusie        Chow w potrzebie        Wirtualni           Tymczasowi        Darczyńcy    Sprawozdania

 

   Strona główna      Ramzes

                    Ramzes

 
    Został przyprowadzony do schroniska przez swojego właściciela ok.4.06.2011r, który powiedział „weźcie sobie go”. Nie został przyjęty. Właściciel przywiązał psa do płotu i się zmył. Prawdopodobnie mieszkał w Siechnicach k/ Wrocławia. Rudasek jest bardzo zaniedbany, oczy i sierść. Przeszedł kwarantannę i teraz dr Rak zabrał się za jego leczenie. Weterynarz zna się na rasie. Pies nie ma czipa, nie znaleziono również tatuażu. Ma ok. 6/7 lat.
 
Oczywiście poszukujemy dla niego nowego domku , chętnie widziane jest też wsparcie finansowe , ma problemy z uszami i atropie powiek- czeka go zabieg.
Mile widziana jest również pomoc w transporcie  rudaska, co prawda nie wiemy jeszcze dokąd bo jak do tej pory nie znalazł się chętny do adopcji .
 
   Rudasek jest w izolatce, jest intensywnie leczony. Ma w złym stanie uszy, zakażone bakteriami Pseudomonas, pałeczka ropy błękitnej.
Niestety jest to stare zakażenie, a bakterie są lekoodporne. Nastąpiły trwałe zmiany w przewodach słuchowych, ale przy odpowiedniej opiece stan się unormuje i schorzenie nie będzie psu przeszkadzać. Piesek ma mieć zrobioną korektę powiek, która zostanie przeprowadzona po ustąpieniu ostrego stanu zapalnego uszu. Bakterie prawdopodobnie są również w oczkach, ale tu leczenie farmakologiczne przynosi bardzo dobre efekty.
Charakter chowka jest „złoty”. Zero agresji, cierpliwie znosi wszystkie zabiegi, dlatego też może być intensywnie leczony. 
   Jest ładnej budowy, zwarty. Wydaje  się, że nie ma problemu ze stawami (nie był prześwietlany). Włos musi być zregenerowany, ale to wiadomo jak jest u adoptusiów. Ma piękny czerwony kolor- taka wiewiórka. Wiek oszacowali na ok.7 lat.
Jeszcze muszę napisać o warunkach w nowym schronisku. Są super. Ogromny teren z boksami, profesjonalne gabinety lekarskie, w izolatce jest sterylnie czysto. Misiek ma w swoim boksie materac, dodatkowe plastykowe legowisko-koszyk, no i pełną michę.
 
 
 
Rudaskowi nadano na imię RAMZES , ze schroniskiem się już pożegnał , obecnie przebywa w hoteliku jest radosny i pełen chęci do zabawy, ciągle jednak czeka na nowy domek , w którym mógłby się spełnić jako prawdziwy chow-chow .
 Poniżej krótkie filmiki z życia Ramzesa;
 
 
 
                      
                                            
 
No i pojechał.
 
Dnia 09.06.2012 roku Ramzio odszedł za Tęczowy Most , serduszko nie wytrzymało.
 
         Wątek Ramzesa utworzyliśmy 15 czerwca. To prawie równy rok temu.
Od 15 czerwca psiak otrzymał od Was szansę na życie. Od 15 czerwca ubiegłego roku już nikt go nie krzywdził.
Każda osoba, która od tego dnia go dotykała, dawała mu ulgę, zdrowie, dobre słowo.
To był dobry rok dla Ramzesa.
Mógł znowu zaufać człowiekowi. Jego życie znowu miało sens.
Kiedy umarła moja Scarletka, wet mi powiedział, żebym nie płakała bo dałam jej 30 miesięcy dobrego, godnego życia.

Ramzes dostał od nas tylko rok. To 356 dobrych dni.
Wiele psiaków nie dostało takiego prezentu....