Fundacja pomocy zwierzętom  Chow-Chow  
               
   Nasze adoptusie        Chow w potrzebie        Wirtualni           Tymczasowi        Darczyńcy    Sprawozdania

 

   Strona główna      Sali
 
 
    12.10.2015
Dostaliśmy wiadomość , że pod Łomżą szwęda się chow-chow , ludzie go dokarmiają więc nieoddala się daleko , lecz warczy i jest problem z jego schwytaniem.
 
                                                                          
 
      15.10.2015
Chow znajduje się w bezpiecznym miejscu na posesji jednego z mieszkańców. Organizujemy transport dla niego.
 
      18.10.2015
Sylwia przetransportowała psiaka do swojego domu tymczasowego . 
 
 
      28..02.2015
Sali pojechał do stałego domku do Warszawy .
 
 
      12.03.2016
  Sali/Bubo przyjechał do nas 28.02.16 wieczorem.
 Obwąchał cały dom i chyba badał go też całą noc, bo co jakiś czas budził mnie dźwięk jego pazurów uderzających o podłogę.
 Rano wszedł do nas na piętro żeby o sobie przypomnieć i z radością poszedł na spacer. 
 Za Państwa radą  na początku nie zdejmowaliśmy mu między spacerami szelek ale już po 3 dniach nauczył się, że szelki oznaczają spacer i teraz już macha ogonem na  ich widok. 
 
Jak na chowa przystało, Bubo najchętniej połykałby koty i małe psy na śniadanie. Uwielbia pieszczoty chociaż nie przychodzi się o nie upominać. Pozwala się spokojnie czesać i jest grzeczny na spacerach, chociaż jest uparty i oczywiście trzeba uważać na koty. Jest u nas od dwóch tygodni ale ciężko już sobie wyobrazić dzień bez niego.
 
Poniżej zdjęcia, na niektórych nawet się uśmiecha!  
 
                               Fotki TUTAJ