Fundacja pomocy zwierzętom  Chow-Chow  
               
   Nasze adoptusie        Chow w potrzebie        Wirtualni           Tymczasowi        Darczyńcy    Sprawozdania

 

   Strona główna      Scarleta

    

Od pewnego czasu w schronisku w Łodzi przebywa 9-cio letnia sunia. 27 maja skończyła się kwarantanną i teoretycznie sunia jest do wzięcia. Była chętna osoba, ale po wizycie w schronisku zrezygnowała. W tej chwili sytuacja wygląda następująco, postanowiłam zabrać sunię do siebie na stałe, a w razie konfliktów z miśkami doprowadzę ja do porządku i na spokojnie poszukamy dla niej domu.

         


Sunia jest w drodze do Łeby. Siedzi spokojnie w aucie na tylnim siedzeniu, tak jakby wiedziała, że to co najgorsze już minęło.
Kiedy przyjechali pod dom podbiegłam, żeby pomóc jej wyjść z samochodu to wycofała się do najdalszego kącika, ale nie warczała. Jak zawołał ją mój mąż zaraz posłuchała. Pochodziła po trawie, ale cofała się, jak się zbliżałam. Chcieliśmy zabrać ją do domu to uciekła i weszła pod choinkę. Mąż chciał ją wyciągnąć to go skubnęła w rękę, ale zaraz tak przepraszająco na niego popatrzyła, że serce się kroiło. Nasi sąsiedzi mają dwie małe sunie, które gonią wszystkie psy z okolicy. Wyszły z domu i zaszczekały na Scarlet, ale za chwilę umilkły i stały cichutko bardzo smutne. One po prostu poczuły zapach schroniska. Ona nawet na nie spojrzała.

                                                            

Moje misie obserwują Scarletkę z balkonu. Scheila jak zwykle ma wszystko w nosie, a Misza bacznie ją obserwuje, ale nie dostaje histerii i nie puchnie mu jęzorek. Nie robiłam bezpośredniej konfrontacji bo na początku nie chciałam miśków narażać na zarażenie jakimś schroniskowym choróbskiem, a potem Scarlet była zbyt chora. Odkażacze wszelkiej maści to przez pierwsze dni perfumy nr.1 w naszym domu.  Jak lekarz orzeknie w piątek, że dziewczynka zdrowsza to zrobimy spotkanie z buckiem Miszą. W łapach Miśka leży dalszy los Scarlet. Jak będzie potrafił ją zaakceptować to sunia zostanie u nas jeżeli nie, będziemy na spokojnie szukać jej domu.
            
                                                                                                                                                  

                                                                                                                 Scarlet nie jest już bezpańskim psem.
 
 
 
 W dniu 13.10.2011 o godz. 10-tej rano Scarlecik pobiegł po Tęczowym Moście.