Fundacja pomocy zwierzętom  Chow-Chow  
               
   Nasze adoptusie        Chow w potrzebie        Wirtualni           Tymczasowi        Darczyńcy    Sprawozdania

 

   Strona główna      Tofa
              
 
 
          
 Tofa to sunia z interwencji ,  biedactwo była trzymana w piwnicy  .  Przebywa w schronisku w Kaliszu. Począdkowo bardzo nie ufna, ale to w jej sytuacji normalne. Dostałam też tel. do psiej psycholożki która z nią pracowała .Jest już po sterylce, i innych zabiegach kosmetycznych . Jest przyjazna dla innych zwierząt, no i marzy o kochajacym domku ...
                                                             
                                                 
 
 
 
   W sobotę 24 listopada 2012 roku Tofa dojechała do Dogankowa, jest nieufna, ale lubi głaskanko i drapanko ,trochę burczy ,ale to ze strachu, dzisiaj ze względu na dużą ilośc osób i psów, zostawiłam ją w kojcu domowym ,żeby trochę ochłonęła.
 
 
 
01.02.2013
Tofa pojechała do Iwonki, dostała nowe imię Tola.
 
 I jesteśmy w domku . 
Podróż bez przygód- sunia bardzo grzeczna i spokojna. Trochę na mnie namruczała, jak ją wkładałam do auta na parkingu. W sumie to się nie dziwię- zabrali obcy ludzie z bezpiecznego kącika, wysadzili w lesie a potem pakują znowu do auta.
Jak przyjechaliśmy do domu, to Zbyszek od razu poszedł z nią na spacer a ja poszłam po Misia, żeby poznały się na neutralnym gruncie.
Misza niby niedowidzi ale zobaczył ją z daleka . 
Pięknie się obwąchały po czym Tola zignorowała oplutego adoratora i poszła sobie wąchać trawkę .
Razem wróciliśmy do domu. Tola myka po schodach aż miło. Obwąchała wszystkie kąty jakoś tak bezstresowo , popiła wody i wylizała miśkową michę.
Misiek poszczekiwał na nią cieniutkim, szczenięcym głosikiem a kiedy panna go "olewała" to zaczął skubać jej boczki. Tola wykazała niesamowitą cierpliwość i dopiero po trzech szczypnięciach naszczekała na Miszę. Misiek zgrabniutko odskoczył na bezpieczną odległość i nastąpił SPOKÓJ .
Teraz futra dostały kolację i odpoczywają.
Powiem szczerze, że jestem pod wrażeniem. Arlena dokonała cudu .
Tola to psiak z interwencji. Wyciągnięta z piwnicy. Dzicz kompletna. Na dodatek baaardzo charakterna. Arlena dała jej poczucie bezpieczeństwa i przywróciła wiarę w człowieka.
Ja zabrałam do domu normalnego, spokojnego psiaka .
                                                                           
 
                 Fotki TUTAJ
      26.12.2016
  Odeszła Tola za Tęczowy Most.