Fundacja pomocy zwierzętom  Chow-Chow  
               
   Nasze adoptusie        Chow w potrzebie        Wirtualni           Tymczasowi        Darczyńcy    Sprawozdania

 

   Strona główna      Tosia

    

 W schronisku w Poznaniu jest sunia. Podobno schronisko to, absolutnie nie nadaje się dla psów, bo warunki w nim urągają wszystkiemu - w boksie 5 czy 6 psów i AŻ dwie budy.  Nikt jeszcze nie sprawdził, czy ma tatuaż czy nie, na moje oko ma od 3 do 5 lat. Wymaga leczenia oczu NATYCHMIAST!
   Suńka przesympatyczna. Owszem, jest odrobinkę nieufna, ale w końcu to Chow. Dała mi się obmacać, zerknąć w ząbki, tylko troszkę się wstydzi przy dotykaniu brzuszka. Dziewczynka oczywiście wymaga trochę pracy jeśli chodzi o włos. Kąpanie i czesanie obowiązkowe, ale mimo wszystko nie widać, żeby była w złym stanie psychicznym czy fizycznym. Jej wiek określany jest na około 5-6 lat.
                                                                            

   W dniu 18 sierpnia 2009 roku Tosia pojechała do domku tymczasowego.
 Jakieś pół godzinki temu zawitała do mnie nowa lokatorka  Śliczna, malutka, ruda kuleczka. Mój psiaczek przywitał ją bardzo ciepło.  Teraz chodzą cały czas we dwójkę i zwiedzają mieszkanko. Niunia przed chwilką stała w przedpokoju przed lustrem i głęboko się zastanawiała kto taki piękny stoi na przeciwko.  Chciała podejść i powąchać no, ale nie było to możliwe - chyba się zorientowała, że to ona.  Sunia jest troszkę nieufna, no ale to wiadomo - nowe miejsce, nowy pan, kolega ... Lewe oczko jest w gorszym stanie niż prawe. Na razie nie chcę jej stresować, więc dopiero w środku tygodnia pojedziemy do kliniki na badania. Pod koniec tygodnia będę chciał ja wykąpać i troszkę poczesać. Ma kilka małych kołtunków, no ale nie będą nam sprawiać większego problemu.  Sunia polubiła bardzo balkon, cały czas na nim siedzi i obserwuje co się dzieje na podwórku. Za jakąś godzinkę pójdziemy się przejść na spacerek.  Suńka teraz cały czas próbuje do mnie podejść, no ale jeszcze nie jest taka pewna ... Z czasem mi zaufa  Jest po prostu słodka . Obwąchuje wszystko od góry do dołu.
                                                                        

 Boże Narodzenie Tosia spędziła już w nowym domku razem z Izydorem.
 
                                             Więcej fotek TUTAJ
                       
 
    14.05.2014
Po 5-cio dniowej walce z babeszjozą Tosia odeszła za Tęczowy Most, serduszko nie zdołało podjąć pracy pomimo reanimacji .
Biegaj maleńka po wiecznie zielonych łąkach, niedługo dołączymy do Ciebie.