Fundacja pomocy zwierzętom  Chow-Chow  
               
   Nasze adoptusie        Chow w potrzebie        Wirtualni           Tymczasowi        Darczyńcy    Sprawozdania

 

   Strona główna      Tosia2
 
 
                                               
   Sunia przyjechała z Zawiercia do schroniska w Jastrzębiu Zdroju.
Jest młoda, bardzo łagodna, została najprawdopodobniej wyrzucona bo właściciel nie chciał jej leczyć. Weterynarz stwierdził, że była niewłaściwie leczona sterydami z powodu alergii, świadczą o tym wyłysienia na zewnętrznej stronie ud i na głowie ma dość dużą już podgojoną ranę.
  Chwilowo przebywa na kwarantannie. 
W dniu 6 kwietnia 2012 roku sunia pojechała do Kasi na tymczas w celu skorzystania z kuracji odnawiającej jej wygląd i podreperowanie zdrówka.
 
 
           
 
 
Sunia dostała na imię Tosia jest grzeczna i wesoła, lubi bawić sie futrzaną czapka od Bubsinki, dziewczynki grzecznie dzielą sie kiedy która tarmosi futro jest psiapsiółka Bubsiny i na spacerach jak Bubs idzie w krzaczki na ... to Tosik nie ruszy sie z miejsca, popiskuje i dopiero jak Bubsi wyskakuje zza krzaczka to jest radość i możemy iść, co do zdrowia to sierść matowa i sucha, skóra też, ale nie ma tragedii, w niektórych miejscach ma łyse placki, skóra jest ciemna i słoniowata,  nie drapie sie i nie wygryza, brak też zaczerwienionych miejsc, na prawym boku duża rana, wizualnie napisze, że wygląda jak po przyłożeniu do skóry żelazka, smaruje ją maścią, na lewej tylnej łapie sierść narasta, ale ma tam stare blizny i mocno kuleje, oszczędza łapkę bardzo, przy dotykaniu nie cofa jej i nie piszczy, ma apetyt, pije normalnie bez nadmiaru, dzisiaj o 5-tej obudziła mnie na siku i wietrzenie futra bo mimo tego, że ma grzejniki zakręcone i otwarte okno, to było jej ciepło, pochodziłyśmy trochę  po lasku i później już spała grzecznie, odkurzacz, szczekanie psów itd. nie robią na niej wrażenia, do dzieci się cieszy i lubi być miziana  po zadku i cycuchach, do innych psów też przyjazna.
 
Tosia już po zabiegu :) , a także prześwietleniu łapki i bioderek. Dobra wiadomość , nic złego się nie dzieje, dziewczynka dostała leki. W poniedziałek wizyta kontrolna.
 
                
Hej! Tosia już po ściągnięciu szewków, ładnie sie zagoiło i ogólnie ok.  Kupiłam jej krople i żel do oczu bo jeszcze ma mieć smarowane przez kilka dni, ale to ma ode mnie za nie kłapanie paszczą przy ściąganiu szwów. Przydusiłam weta co z łapą,  no i znowu oglądali zdjęcia i niczego nie zobaczyli. Ja wiem, że coś jest z tą łapą.   
                                                             więcej fotek TUTAJ
 
Dzisiaj ( 24.05.2012) Toś była ze mną i z Bubsinką w szkole mojej córki, dostałyśmy zaproszenie od pani dyrektor na spotkanie z dzieciakami, Toś zachowała sie jakby robiła to codziennie, bez stresu z radoscią powitała dzieci, podczas rozmów spała z Bubsiną, a kiedy dzieci mogły już zapoznac sie z Tosią i Bubs to wciskała głowę we wszystkie rece do głaskania i czesania . Toś sprawdzona też na koty moja siostra ma trzy koty i Toś o mało nie wyrwała drzwi z sypialni żeby dostać sie do futer, ,goni koty ale kiedy kot się postawi to wycofuje sie, krzywdy nie zrobiła,j edynym minusem jest to że taranuje wszystko na drodze kiedy go goni.
 
 
W dniu 04.08.2012 Tosia pojechała do nowego domu  :D ma do dyspozycji dom z ogrodem, jezioro, lasy, prywatnego szofera i kucharza Grzesia i Anie, trzy pary dzieciecych rąk do głaskania i tulenia, koleżanke Bianke i swojego własnego prywatnego kota do gonienia :)